ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

IN MEMORIAM. Pamięci Daniela Augustyna.

30 Nov 2005 :: 9:59

Słońce wschodzi jak zawsze, wlecze sie poprzez chmury,
Przetaczają się niebem deszcze, gromy, wichury,
Stary gród od stuleci stara rzeka opływa.
Kogoś z nas czarna otchłań znów do siebie przyzywa...

Miasto żyje swym życiem, co dzień innym i nowym,
Trzeba nam, żyjąc tutaj, być na wszystko gotowym,
Bo to życie-pasożyt nas pożąda i łaknie.
Wtedy kogoś przy naszym znowu stole zabraknie...

Pierwszy śnieg spadł niedawno, wcześniej spadły już liście,
Ciepłe słonko znów wiosną nad głowami zawiśnie,
Potem znów noc zapadnie, znowu dzień nam się skróci,
Ktoś odejdzie znów od nas i już nigdy nie wróci...

Czuję pod skórą miasta puls arterii tramwajów,
Tętni życie we wrześniu, grudniu, lipcu i maju,
Echo życia, nim krzyknie, ginie w miejskim betonie.
Ktoś opuścił nas nagle, już po drugiej jest stronie...

A po naszej są stronie Filozofie, Kościoły,
Mędrcy, Prawdy Badacze, Czarodzieje i Szkoły...
Nic nie warte to wszystko w tym ostatnim momencie,
Gdy ktoś z drogi swej wypadł na życiowym zakręcie...

Nasze trudy, zwycięstwa i przyjaźnie, miłości,
Pomagają nam uciec od żarłocznej nicości...
Po coż jednak nam walka, te starania mozolne,
Gdy bez względu na wszystko czyjeś krzesło jest wolne...

Coś mi każe, tu, w miejscu, się zatrzymać i płonąć!
Gdy sie ogień wypali, Prawdę tę w serce wchłonąć,
Która - ostra jak brzytwa - tnie, kaleczy i kłuje:
Że od piatku zeszłego znów nam Kogoś brakuje...

30.11.2005 Wrocław

simon

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij