ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Ucieczka w świat fantazji

04 Oct 2005 :: 22:28

UCIECZKA W ŚWIAT FANTAZJI
czyli rzecz o sztuce romantyzmu


Romantyzm to nurt w literaturze i sztuce, który kwestionował potęgę rozumu i humanizm. Podważał fundamenty kultury epoki klasycyzmu. Racjonalizmowi przeciwstawiano religijność, duchowość i uczuciowość. Obiektywizmowi - indywidualizm. Uniwersalizmowi - wzrost poczucia narodowego i propagowanie rodzimości. Humanizm klasycyzmu to gloryfikacja człowieka. Romantyzm to uwielbienie natury. Nurt, którego charakterystykę najlepiej oddaje cytat z ballady "Romantyczność" Adama Mickiewicza: "Dziewczyna czuje - odpowiadam skromnie, a gawiedź wierzy głęboko. Czucie i wiara bardziej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko".
Romantyzm odegrał podstawową rolę w życiu duchowym epoki. Dziś słowo "romantyczny" znalazło się w mowie potocznej i bywa wymiennie używane ze słowem "marzycielski". Może dlatego, że Romantyzm to niejednokrotnie ucieczka w świat fantazji, egzotyki, baśni i legend. Nie tylko w literaturze, ale także w malarstwie. To także powrót do średniowiecza uważanego przez romantyków za szalenie romantyczną epokę.


Malarstwo w okresie romantyzmu jest bardzo różnorodne. Czołowi twórcy romantyczni preferowali bogaty koloryt, kontrastowy światłocieni miękki modelunek. Podkreślali wartości fakturalnie tworzonych obrazów. Ich kompozycje bardzo często były szalenie dynamiczne. Najwcześniejsze zwiastuny romantyzmu w malarstwie to Anglia ze swoim nurtem mistyczno-wizyjnym i ilustracjami utworów Szekspira, Dantego czy Miltona. Najsłynniejszym angielskim malarzem romantycznym był William Blake - również grafik i ... poeta. Od dzieciństwa nękały go wizje, które przeniknęły do jego twórczości. Blake zaczynał jako uczeń grawera Basire. To Basire rozbudził w nim miłość do średniowiecza każąc swemu uczniowi kopiować detale starych, średniowiecznych kościołów. Blake wynalazł "iluminated painting". Metodę, której nauczył go ponoć jawiący się mu we śnie jego zmarły brat. Na czym ta metoda polegała? Blake z jednej płyty, stosując tzw. trawienie reliefowe, odbijał i tekst i rycinę. Rycinę następnie kolorował akwarelą. Blake ilustrował własne poematy, tomiki wierszy, a także Biblię, "Boską Komedię" i "Bukoliki" Wergiliusza.


Oprócz Blake'a innym wybitnym malarzem romantyzmu był William Turner. Różnica pomiędzy nim a Blake'em polegała na tym, że Turner był głównie pejzażystą. Wiele podróżował. Od 1819 roku po jednej z licznych, w czasie swego twórczego życia, podróży do Włoch zajął się poszukiwaniem światła w malarstwie. Stosował czyste barwy: purpurę, oranż, błękit. Z wolna jego obrazy stawały się czymś w rodzaju świetlistej sugestii. Często w swoich pejzażach oddawał meteorologiczne zmiany pogody: burzę, mgłę, chmury. Stąd także tytuły jego obrazów: "Deszcz, para i szybkość" albo "Śnieżna zamieć na morzu". Turner był samotnikiem opętanym pragnieniem utrwalenia światła. Często uciekał od świata i ludzi. W czasie jednej z ucieczek w 1851 roku zmarł w ponurym mieszkaniu nad brzegiem Tamizy pod fałszywym nazwiskiem, które sam wymyślił, a może wierzył, że tak się nazywa?.

Romantyzm to jednak nie tylko Anglia, ale także Niemcy. Najwybitniejszym niemieckim malarzem romantycznym był Caspar David Friedrich. Jego romantyzm to krajobrazy lat dziecinnych. To pejzaże wybrzeży Bałtyku, góry Harzu, skały Rugii i brzegi Łaby, w której nurtach utonął jego młodszy brat. Friedrich dążył do nadnaturalizacji pejzażu. Był typowym romantykiem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa i wszelkich skojarzeniach z nim związanych. Z reguły, gdy myślimy o bohaterze romantycznym staje nam przed oczami szaleniec Gustaw, a może jeszcze większy szaleniec nowonarodzony Konrad. Szalony był również Friedrich,. Szalony do tego stopnia, że zmarł w obłąkaniu. W jego sztuce przewija się śmierć. Tak jakby Friedrich miał jej obsesję. Być może stało się to wszystko za sprawą owej śmierci młodszego brata, którą bardzo mocno przeżył? Śmierć u Friedricha to "Krzyż w górach". To widok cmentarza, a raczej jego ruin, to "Morze lodowe", którego wody są grobowcem dla tonącego statku. Natura według Friedricha to wróg, w otoczeniu którego ciężko jest mieszkać. Często człowiek na jego obrazach jest jakby sztucznym dodatkiem. Intruzem, który nieproszony wkradł się w pejzaż i być może dlatego natura tak go doświadcza. Najważniejszym dziełem Friedricha jest "Mnich nad brzegiem morza". Obraz dzieli się jakby na trzy poziome części: niebo, morze i plażę. Na tej płazy namalowany został ... przecinek. Może kropka, a może ziarnko piasku, ktoś powie. Ale tak naprawdę jest to człowiek. Mnich, który jest jedynie przecinkiem, kropką czy pyłkiem w porównaniu z ogromem natury, żywiołów takich jak woda, powietrze czy ziemia.

Romantyzm we Francji zapoczątkowała twórczość Theodore Gericault. Kolejny malarz, który umarł jak romantyczny bohater. Jego największą namiętnością były konie. Szkicował więc je często w ujeżdżalniach, malował "Derby w Epsom". Namiętność tę przypłacił życiem. Po fatalnym upadku nigdy nie odzyskał pełni sił. Mimo to wielokrotnie dosiadał konia i upierał się przy konnej jeździe. To wtedy w swojej twórczości zajął się poszukiwaniem natury ludzkiej istoty i malował serie portretów obłąkanych z Salpetrire. Umarł w straszliwych cierpieniach w 1824 roku. Najwybitniejszym dziełem Gericaulta jest "Tratwa meduzy". W 1817 roku francuska opinia została wstrząśnięta historią statku "La Meduse", który przez błąd kapitana w sztuce nawigacji rozbił się o skałę i zatonął. Zdziesiątkowani członkowie załogi na zbudowanej przez siebie tratwie długo płynęli, tracąc nadzieje na uratowanie. Na tratwie dochodziło nawet do aktów kanibalizmu! Gericault wybrał za temat obrazu moment, gdy wyczerpani rozbitkowie dostrzegają na horyzoncie żagiel. Nadzieję. Kompozycja ma kształt piramidy na szczycie której stoi murzyn, symbol walki z niesprawiedliwością i niewolnictwem.


Jednak to nie Gericault, ale Eugene Delacroix stał się najwybitniejszym przedstawicielem francuskiego romantyzmu. Delacroix - jak głosi legenda - był naturalnym synem Talleyranda. Pierwszy krok do sławy to 1822 rok i wystawienie na Salonie obrazu "Dante i Wergiliusz w piekle". Delacroix był zaangażowany politycznie. Wyrazem jego politycznych przekonań jest obraz "Rzeź na Chios", przedstawiający wymordowanie przez Turków na wyspie Chios dwudziestu tysięcy Greków. Ten obraz to także hołd złożony Byronowi, który umarł wśród greckich powstańców. Delacroix był urzeczony ruchami wyzwoleńczymi stąd w jego sztuce liczne alegorie "Grecja umierająca na ruinach Missolungi" czy "Wolność wiodąca lud na barykady". Jednak romantyzm Delacroix to także zauroczenie literaturą - Szekspirem i Byronem. Jednym ze słynniejszych obrazów Delacroix jest "Śmierć Sardanapala". Oto Satrapa, czując zbliżające się obce wojska postanowia popełnić samobójstwo, ale ... nie sam. Każe swym sługom przyprowadzić swoje najpiękniejsze nałożnice, ukochanego konia i dokonać rzezi. W obrazie tym widać jak wielką przyjemność sprawiało artyście zmysłowe komponowanie dzieła. Zgromadził na płótnie wspaniałe dla oka przedmioty i najpiękniejsze kobiece ciała. Nie były to jednak tylko idealne linie, kształty. Te kobiece ciała, choć niektóre z nich już martwe, pulsowały namiętnością i zmysłowością. Romantycznym pięknem.

Romantyczne malarstwo Polskie to wiele nazwisk, z których na pierwszy plan wysuwają się dwa. Piotr Michałowski - batalista, którego dzieła we Francji dorównywały cenami dziełom Delacroix i Artur Grottger - autor nistorycznych cykli z powstania styczniowego.
Michałowski był samoukiem. Doświadczenie malarskie zdobywał ciężką pracą i zwiedzaniem muzeów. W jego twórczości jest kilka wątków: niepodległość, portrety i tematyka wiejska. Najbardziej romantyczne są oczywiście obrazy niepodległościowe, a najsłynniejszym "Bitwa pod Somosierrą" - namalowana w trzech wersjach. Jego twórczość plasuje się w kręgu romantycznych malarzy francuskich takich jak Delacroix czy Gericault, ale wiele inspiracji czerpał Michałowski z malarstwa barokowego. Uważany jest za najwybitniejszego malarza polskiego okresu romantyzmu i historii polskiego malarstwa w ogóle. Spójrzcie zresztą czy "Bitwa pod Somosierrą" Michałowskiego nie robi na was większego wrażenia niż "Bitwa pod Grunwaldem" Jana Matejki? (Chodzi mi oczywiście o porównianie obrazów jako przedstawien batalistycznych.) Czyż ta bitwa Michałowskiego nie jest bardziej prawdziwa, mroczna i niesamowita? Matejkowska ma w sobie coś z teatru. Coś z gry. Postaci zastygłe są w nienaturalnych pozach. Somosierra tętni prawdziwą walką, życiem, chociaż jako bitwa niesie ze sobą śmierć i zniszczenie.

Artur Grottger najpełniej wypowiadał się w rysunku i swoich cyklach przeznaczonych do fototypicznego i fotograficznego rozpowszechniania. "Warszawa I", "Warszawa II", "Polonia", "Lituania", "Wojna". Jego sztuka spełniała narodowe potrzeby. Wyrażała powszechną rozpacz i smutek. Nie było chyba patriotycznego polskiego domu, na ścianie którego nie wysiałaby choć jedna reprodukcja z któregoś z cyklów Grottgera. (Do dziś u mojego ojca wisi "Pierwsza ofiara"). Walka powstańcza, patriotyczne demonstracje przedstawiane były przez Grottgera bardzo sugestywnie. Jako próby, które nie mogą się zakończyć powodzeniem. A tak myślała większość społeczeństwa.
Rzeźba okresu romantyzmu przejmowała pewne cechy tego kierunku, ale łączyła je z formami klasycyzmu. Dlatego można powiedzieć, że romantyzm pełniej wypowiedział się w malarstwie. Malarstwo lepiej może bowiem zilustrować literaturę romantyczną, a przecież w tej epoce jak w żadnej innej sztuka z literatura były bardzo mocno związane.

Malgorzata Karolina Piekarska | www.piekarska.net | www.psedytor.waw.pl

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij