ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

5. LETNÍ ŠKOLA IRSKÝCH TANCŮ 13. - 19. srpna 2005 PRAHA 4

09 Sep 2005 :: 7:39



Od 13go do 19go sierpnia w Pradze odbyła się 5 letnia szkoła tańców irlandzkich pod honorowym patronatem ambasadora Irlandii w Republice Czeskiej pana Josepha Hayese, którą to organizowała Praska grupa taneczna Rinceoiri. Po raz pierwszy szkole tańca towarzyszyła szkoła muzyki irlandzkiej.
Zajęcia odbywały się w szkole podstawowej i tam także był nocleg. Życzyłbym sobie, aby takie szkoły były także i u nas w Polsce. Zwykła podstawówka na obrzeżach Pragi; taka jakie buduje się przy dużych osiedlach, tyle że wyposażenie... 3 sale gimnastyczne. W każdej sprzęt do lekkoatletyki – poręcze, równoważnie, sprzęt do skoku wzwyż, obręcze, liny i rurki do wchodzenia, w jednej nawet ścianka wspinaczkowa [nie wspominając o klasycznych bramkach i koszach]. Obok szkoły świetnie utrzymane trawiaste boisko, kilka koszy...

Pierwsze zajęcia zaplanowane były na 9:00 w niedzielę, więc uczestnicy zaczęli zjeżdżać się już w sobotę i wieczorem znacząca większość była już w szkole, więc można było zacząć tak mniej oficjalnie, ale równie tanecznie – tańcami Ceili. Tańce Irlandzkie dzielą się na step, tańce solowe, setowe [w parach] i Ceili czyli grupowe. Ceili maja tę zaletę, że opierają się na 3-4 krokach podstawowych [dla początkujących oczywiście], z których stworzyć można znaczną ilość mniej lub bardziej skomplikowanych figur [podstawowych tańców jest 30]. Można je tańczyć w kole, parach, trójkach, czwórkach, szóstkach, ósemkach, szesnastkach... Ceili w języku irlandzkim znaczy zgromadzenie ludzi przy muzyce i tańcu. Tańczone są do rytmów reel'a [grany na 4/4 w stosunkowo szybkim tempie], jig'a [6/8] i single jiga'a [odmiana jig’a różniąca się akcentowaniem]. Tańczy je się w miękkich butach [specyficzne irlandzkie baletki]. Charakterystyczne dla tańców Ceili jest tańczenie na palcach, szybkie i energiczne wykonywanie figur i kroków oraz brak wystukiwania rytmu nogami. Nawet jeśli układ nie jest zbyt skomplikowany, ale wszyscy zrobią to równo, to efekt jest naprawdę miły dla oka. Prócz tańców Ceili Roman Kozak ze Słowacji – nauczyciel gry na bodhranie [bęben irlandzki] – pokazał kilka stosunkowo prostych tańców bretońskich.

Uczestnicy 5 Letniej Szkoły Tańców Irlandzkich pozjeżdżali zewsząd: 96 osób z Republiki Czeskiej, z Polski - 46, ze Słowacji – 6 i jedna osoba ze Szwecji; razem 149 osób. W warsztatach muzycznych wzięło udział 11 osób: 8 z Czech, 1 z Polski, 1 ze Słowacji i 1 z Japonii [tak – Japonii]. Tancerze zostali podzieleni na 5 grup, zależnie od stopnia zaawansowania: 2 grupy początkujące – jedna dla całkowicie początkujących, jedna dla tych, którzy podstawy już opanowali; 2 grupy dla średniozaawansowanych [2-3 lata tańczenia] i 1 dla zaawansowanych. Początkujących uczyły Czeszki; najbardziej początkujących uczyły członkinie zespołu Riceoiri - Maruška Dernovšková i Kristína Roztočilová, zaś nieco bardziej zaawansowanych ich choreograf – Tereza Bernardova. Grupy zaawansowane były pod opieką nauczycieli światowej klasy Anne-Marie Cunningham TCRG [dyplomowany nauczyciel tańca irlandzkiego, tytuł nadawany przez organizacje tańca irlandzkiego (CLRG, CMNRG, CRN) na podstawie zdanego egzaminu. Każdy może uczyć tańca irlandzkiego, ale tylko osoby posiadające ten certyfikat mają prawo wystawiać swoich uczniów do współzawodnictwa na zawodach w tańcu sportowym.] była członkini Riverdance - jednego z najlepszych na świecie show irlandzkich, że nie wspomnę o dziesiątkach wygranych zawodów rangi krajowej i lokalnej; Kelly O’Brian TCRG, Shane - tancerz Riverdance, oboje równie utytułowani co Anne-Marie.



Dni były bardzo podobne do siebie a ich rytm wyznaczony był porami treningów. O 8:30 na sale wchodzili początkujący. Trening trwał dwie godziny, potem na sale wchodzili zaawansowani a początkujący mięli 2 godziny przerwy; drugi trening i czas wolny. Całkowicie początkujący uczyli się kroków do tańców Ceili. Jeśli ktoś chciałby spróbować jakiego typu jest to wysiłek niech spróbuje przez 10 minut intensywnie poskakać na palcach jednej nogi, drugą wykonując jakieś ewolucje... Mniej początkujący i zaawansowani mięli trening bardziej zróżnicowany. 2 godziny tańców solowych [właściwie, to szlifowanie kroków do nich], przerwa i 2 godziny stepu, czyli tańca w twardych butach, w których wystukuje się rytm. O 18:00 były tańce setowe dla chętnych a o 20:00 film z jakimś Irlandzkim show [np. Riverdance]. Pomimo jakby nie było intensywnego treningu były osoby, które schodziły sobie wieczorem na salę, zakładały buty, puszczały muzykę... Odgłosy stepu słychać było praktycznie cały dzień – od 10:00, kiedy grupy zaawansowane wstawały do 22:00-23:00. Dla mnie fenomenem były czeskie nauczycielki – Maruška, Kristína i Tereza. One zaczynały o 8:30 z początkującymi ucząc kroków i tańców [czyli jakby na to nie patrzeć – cały czas się ruszając] potem szły do grupy najbardziej zaawansowanej i tańczyły tam przez 2 godziny jako uczestniczki, wracały na drugi trening początkujących i znowu do zaawansowanych... Pełen respekt.
Środa była pomyślana jako dzień odnowy biologicznej. Był tylko jeden trening i cały dzień wolny a na 18:00 zarezerwowany był basen... W budynku szkoły urzędowała też masażystka, która za 120kć masowała nogi, ale ze źródeł zbliżonych do dobrze poinformowanych wiem, że robiła to zbyt delikatnie jak na zmęczone mięśnie tancerzy.

Inny był też ostatni dzień – piątek. Treningi zostały skrócone o pół godziny, bo wieczorem wszystkie zespoły, które przyjechały na szkołę miały się zaprezentować w teatrze Ponec. Po zajęciach każdy uczestnik dostał dyplom uczestnictwa a wieczorem odbyła się gala kończąca szkołę... Tego nie można opisać... To trzeba było zobaczyć... Jeśli ktoś z czytelników nurtu fantasy miał wątpliwości jak wyglądają tańczące rusałki czy inne nimfy powinien widzieć gdański zespół Elphin tańczący w kółku. Pięć wysokich, zgrabnych dziewczyn o kasztanowych włosach do pasa w zwiewnych sukienkach, tańczących z takim wdziękiem i lekkością... Pokaz stepu w ich wykonaniu również był świetny. Dialog między solistką wystukującą pewien rytm i chórem dokładnie i równo go powtarzającym... bajka. Grup wystąpiło całkiem sporo. Jednym wychodziło to lepiej, innym gorzej a na końcu wystąpiła grupa Rinceoiri. Najpierw pokazali polkę... w butach do stepu. Jakby nie patrzeć jest to szybki taniec a tancerze [osiem osób] cały czas wybijali ten rytm nogami, przy okazji wykonując piruety i inne figury. Po polce pokazali swoją własną choreografię, podczas której dwóch solistów dało taki pokaz stepowanej ekwilibrystyki, że szczęka zatrzymywała się na samej posadzce. Ot choćby stepując chłopcy przekładali sobie miotły między nogami... na koniec o pokaz zostali poproszeni jeszcze Anne-Marie i Shane, bo Kelly skręciła kostkę. Po tym występie nie było wątpliwości kto tu jest światowej klasy tancerzem. Owszem „koguciki” z Rinceori dali pokaz świetny, ale mimo to mocno blednący przy tempie przebierania nogami i wystukiwania rytmu nauczycieli.
Po wszystkim chwalebna część udała się do pobliskiej knajpy„U wystrzeloneho oku” gdzie odbyło się mniej oficjalne, ale równie przyjemne zakończenie. Uczestnicy warsztatów muzycznych dostroili instrumenty [bodhran, gitara, skrzypki i flet] i zaczęli przygrywać. Wraz z upływem czasu [i piwa] atmosfera rozluźniła się na tyle, że ludzie poczęli tańczyć gdzie się dało; zaś Shane dał pokaz stepu na pospiesznie uprzątniętym do tego celu z kufli stoliku... Skądś znalazły się 2 śpiewniki z balladami irlandzkimi i cała knajpa śpiewała... Od „Whisky in the jar” poczynając przez „Star of the county Down”, “Molly Malone” po “Knockin’ on heaven’s door” [choć to niekoniecznie Irlandzka ballada].
Jako ciekawostkę podam, że owe 160 osób w ciągu trwania szkoły wypiło 1160 litrów wody ze specjalnie przygotowanych na ten cel baniek [59].


jerzy

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij