ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Wit Szostak - "Wichry Smoczogór"

26 Aug 2005 :: 19:45

Smoczogóry to pasmo górskie o kilka dni drogi od miasta Lacerta. Tam mają swe źródła wody Beretyczu Rudego i jego brata - Beretyczu Srebrnego, którego źródlana woda - jak głosi legenda - ma moc uzdrawiającą. Tam też udaje się Wrzosiec - uczony z Lacerckiej Akademii na poszukiwanie smoków... Czy je znajdzie?? Wszak nie od parady góry zwą się Smoczogórami. Tego zdradzić nie mogę. Powiem tyle, że Wrzosiec wyruszając szukać smoków poznaje życie jakiego nie znał...

Jest to debiut książkowy autora, gdyż wcześniej publikował jedynie opowiadania. Z wykształcenia jest filozofem, co daje się odczuć na kartach książki. Uprzedzając wszelkie wątpliwości powiem, że filozofia wcale nie musi być nudna. Nie muszą to być tyrady czy uczone dysputy, które większość ludzi uważa za śmiertelnie nudne; wręcz przeciwnie - sedno filozofii to sztuka stawiania odpowiednich pytań; tak aby czytelnika nie zniechęcić, ale zachęcić do myślenia. I to autorowi wychodzi bardzo dobrze. Umiejętnie wplata w wątek pytania o sens życia, śmierci, wypadków na świecie, boga i przeznaczenia. Pytania są uwikłane w konkretne wypadki, więc wychodzą jakby �same z siebie�, a nie jakby były nadrzędne do treści i do nich dopiero dobudowywana była fabuła. Obok filozoficznych pytań odnajdziemy liczne aluzje do rzeczywistości i przemyślenia autora zręcznie wplecione w wypowiedzi postaci. Powieść choć z nurtu fantasy, nie obfituje w elfy, krasnoludy, walne bitwy, pościgi, opisy kunsztownego fechtunku do jakich przyzwyczajeni jesteśmy po lekturze Tolkiena czy Sapkowskiego. Postacie nadrealne są tam raczej baśniowe, jak z Klechd domowych, niż fantastyczne a magia to nie wróżki, czarodzieje, niewiadomo jakie zaklęcia ale muzyka i oczywiście moc bogów. Głównym tematem jest wędrówka ku pewnemu celowi. Motyw zdawało by się niezbyt interesujący. Ciekawie można opowiadać nawet o płycie chodnikowej; tylko trzeba wiedzieć jak, że zacytuję Poznańskiego doktora socjologii Chojnackiego. A Wit Szostak opowiada nadzwyczaj ciekawie. Najbardziej trafnym porównaniem sposobu narracji jest góralska gawęda; bo klimat utrzymany w powieści jest właśnie taki gawędziarski. Opowiadany spokojnie bez skoków czasowych, retardacji. Wszystko biegnie jednostajnie spokojnym rytmem opowieści przy śliwowicy i oscypku. Książkę, której nie sposób czytać w tramwaju czy pociągu. Dla niej trzeba zarezerwować czas i wsłuchać się...

jerzy

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij