ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

"Achaja" tom 1. i 2. - Andrzej Ziemiański

20 Jul 2005 :: 3:52

Andrzej Ziemiański jest znany polskim czytelnikom fantastyki od dawna. Wrocławianin, architekt z wykształcenia, debiutował w 1979 mając dziewiętnaście lat. Publikował często z Andrzejem Drzewińskim. W dorobku ma kilka powieści, zbiory opowiadań oraz słuchowiska radiowe. Później zniknął ze sceny literackiej, lecz powrócił w doskonałej formie. Po wydaniu kilku opowiadań wydał trylogię "Achaja". I to o pierwszych dwóch tomach będzie tu mowa - a jest o czym mówić.

Po przeczytaniu pierwszego rozdziału myślałem, że jest to powieść "zamkowa". Spodziewałem się opowieści o intrygach, knowaniach jakie towarzyszą życiu szlachetnie urodzonych. Później, początkowo z rozczarowaniem, które szybko przerodziło się w szczere zainteresowanie, odkrywałem, jak bardzo się myliłem. Jest to książka o wojnie, o losach świata (a jakże!) i ludziach, którzy uwikłani w to wszystko tworzą historię.

Akcja powieści jest osadzona w realiach bliżej nieokreślonego miejsca gdzieś we wszechświecie, na jakiejś zapomnianej planecie. To właśnie tam przyjdzie księżniczce Achai przejść prawdziwą szkołę życia. Przywykła do wygód dziewczyna, za namową zazdrosnej o nią macochy, zostaje wysłana przez ojca na odbycie służby wojskowej, która odmieni całe jej życie i kto wie dokąd ją doprowadzi... Jednocześnie mający już swoje lata skryba świątynny stawia sobie za cel, dokonać czegoś, co potomni będą jeszcze długo pamiętać. Nadarza się okazja, kiedy spotyka Siriusa - byłego galernika. Bohaterów, jakich przyjdzie poznać czytelnikowi w trakcie lektury, jest o wiele więcej, lecz każdy jest skonstruowany wiarygodnie. Z wieloma będzie czytelnik sympatyzował. Jednak świat stworzony przez Ziemiańskiego nie jest czarno-biały, nie ma wyraźnego podziału na dobrych i złych, co niewątpliwie działa bardzo korzystnie na odbiór powieści.

Są to książki bardzo interesujące i powinny zajmować honorowe miejsce na półce każdego, kto uważa się za fana gatunku. Napisana z niezwykłym rozmachem i kunsztem, czyta się wyśmienicie. Tutaj należy się wszystkim przestroga, że podczas czytania można zatracić poczucie czasu. Co więcej, można odłożyć rzeczy jakie się ma do zrobienia, żeby tylko przeczytać jeszcze jeden rozdział (piszący ten tekst zapomniał kilka razy, że już czas najwyższy na sen).

Ziemiański pisze świetnie, ale nie doskonale. Lekko rażące było używanie "tą" zamiast "tę" w pierwszym tomie (ciekawe czyja to wina, że te "literówki" nie zostały wyłapane - przynajmniej w wydaniu I). Jednak jeżeli przestanie się na to zwracać uwagę, to styl autora potrafi zauroczyć. Wartka akcja, świetne, niepozbawione humoru dialogi i doskonałe ich wyważenie, nie może pozostać niezauważone. To kompozycja jest najmocniejszą stroną powieści.

Książki dają wiele powodów do zachwytów. Jednak można mieć do niej również zastrzeżenia. Szczególnie do języka jakim posługuje się armia. Jaki jest zasób słownictwa statystycznego wojskowe, każdy wie. Ziemiański wie również, ale chyba za bardzo się nad tym skupił, podczas epizodów wojskowych. Zbyt wiele tam przerywników w dialogach, a za mało treści. Jednak i to można przecierpieć, szczególnie, że rekompensują to malowniczo opisane bitwy i potyczki (lub dyplomacja, która tym potyczkom zapobiega).

Autor dał nam powieść interesującą. Dobrze napisaną, zapełnioną interesującą fabuła i pełnokrwistymi bohaterami. "Achaja" jest bez wątpienia utworem nie posiadającym wiekopomnego przesłania, lecz zapewniającym przyjemną rozrywkę, godną polecenia.

marshen

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij