ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Antysemityzm i Holocaust w eseistyce Henryka Grynberga. cz. 1.

24 Apr 2005 :: 23:39

1. CREDO QUOD ABSURDUM


W zbiorze esejów, wydanym w 1981 roku w Berlinie pod tytułem "Prawda nieartystyczna" Henryk Grynberg zagłębia się w kwestię żydowską i dzieje antysemityzmu. Wyprowadza własną filozofię Holocaustu: według niego jest to sprawa osobna, którą wyłącza z dziejów drugiej wojny światowej i uniwersalizuje.

W swoich rozważaniach wychodzi Grynberg od zarysowania istotnych różnic filozoficznych pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem. Chrześcijaństwo zakłada, że człowiek jest z natury istotą głęboko grzeszną. Judaizm - być może całkiem niesłusznie, jak zastrzega autor - jest do człowieka nastawiony pozytywniej i daje mu wolność wyboru w czynieniu dobra i doskonalenia swego życia na ziemi. Nie namawia też judaizm swych wyznawców do ascezy czy abnegacji i nakłania do przyjmowania darów Bożych z wdzięcznością, traktując świat jako "na ogół udany projekt Boski". Chrześcijańska asceza nakazuje natomiast odrzucenie przyjemnych stron życia, a przynajmniej dążenie do wyzbycia się ich. Poza tym - judaizm nie opiera się na dogmatach i jest otwarty na dyskusje - co zupełnie obce jest chrześcijaństwu. Uznaje również prawo do wątpliwości i poszukiwania: "Żyd nie musi nawet wyznawać ani deklarować swej wiary w Boga, jeśli tylko stosuje się do jego przykazań i zasad Tory." [1] Wreszcie głosi judaizm - podobnie jak chrzescijaństwo - przyjście Mesjasza, z tą różnicą, że Żydzi wciąż czekają na jego przybycie, nie wierzą, że Mesjasz już był.

Już sam ten ogólnikowy zarys daje podstawy do określenia chrześcijaństwa jako religii jeśli nie nietolerancyjnej, to na pewno - mało tolerancyjnej. Nie zmienia tego obrazu fakt, iż u swych początków chrześcijanie sami padali ofiarami nietolerancji w Cesarstwie Rzymskim. Grynberg zwraca uwagę, że owe prześladowania zbiegły się w czasie ze wzmożonymi represjami wobec Żydów, a zwłaszcza faryzeuszy i "trudno powiedzieć, po czyjej stronie było więcej męczenników" [2] W przypadku chrześcijan sytuacja uległa zmienie: po nawróceniu Cesarstwa stali się oni establishmentem, podczas gdy Żydzi pozostali elementem wywrotowym. Nastroje negatywne wobec Żydów zostały pogłębione przez najbardziej szatańskie oskarżenie - mit o zabiciu Boga. "Przy tej okazji nieżydowscy rywale podminowali i wysadzili raz na zawsze z hierarchii kościelnej swych żydowskich starszych braci w Chrystusie, tworząc równocześnie podstawy nowoczesnego antysemityzmu.(...) Judaizm był niewygodnym świadkiem tak dla cesarskiego kościoła, jak i dla kościelnego cesarstwa. Kiedy okazało się, że walka teoretyczna jest bardzo trudna, jeśli nie wręcz niemożliwa (credo quod absurdum nie jest zręcznym argumentem w dyskusji), wypowiedziano wojnę nie tylko duchowi żydowskiemu, lecz ciału. [3] Faryzeusze poczęli być oskarżani o obłudę, a ich chrześcijańscy oskarżyciele powtarzali to tak długo i uporczywie ("dysponując ambonami całego Cesarstwa i okolic" [4]), aż doprowadzili do zmiany konotacji słowa "faryzeusz", które odtąd stało się synonimem obłudy. Wtedy cnota pokory, która według chrześcijańskiego badacza judaizmu Traversa Herforda jest "jedną z głównych cech faryzejskiej koncepcji doskonałego charakteru" [5] stała się cnota chrześcijańską na prawach wyłączności. W ciągu kolejnych stuleci Żydzi praktykujący talmudyczną pokorę zmuszeni byli płacić za to najwyższą cenę, a chrześcijanie budowali swe mocarstwa, nawracając rzesze pogańskich dusz. Nawracanie, które jest główną misją chrześcijaństwa, obce było judaizmowi. Chrześcijanie jednak, jak to określa Grynberg, "przegrali główną konkurencję: o Żydów". [6] Autor dodaje: "Już w samym dążeniu do nawrócenia Żydów dzisiejsi historycy widzą rodzaj duchowego >>ostatecznego rozwiązania<< (eine geistliche Endlosung) - jak to określili Alice i Roy Eckardtowie. Z drugiej strony Żydzi byli Kościołowi >>potrzebni<<, jeśli byli oni przykładnie poniżeni i na chrześcijańskiej łasce. [7]


2. KOCHAJ BLIŹNIEGO

Korzeni antysemityzmu w kulturze europejskiej upatruje więc pisarz w jej chrześcijańskich początkach. Historia tego antysemityzmu jest nader obfita: wygnania z Anglii, Francji, Hiszpanii, Portugalii. Polska nie była wyjątkiem, choc na mniejszą skalę: w 1493 r. wygnano Żydów z Krakowa...

Grynberg wymienia żywotne, europejskie tradycje z wiązane z judeofobią. Pierwsza to tradycja palenia książek. W roku 1224 Ludwik IX rozkazał spalić w Paryżu dwadzieścia cztery fury skonfiskowanych rękopisów Talmudu. Czyn ten, iście barbarzyński, nie przeszkodził mu uchodzić za "patrona nauki" oraz "autorytet moralny" wśród innych władców Europy. Nie przeszkodził mu również (a kto wie, czy nie pomógł) w uzyskaniu tytułu... świętego. Nic dziwnego, że pod wpływem takiego "autorytetu moralnego" w innych ośrodkach zachodnioeuropejskiej cywiliacji, m. in. w Rzymie i Barcelonie, dokonano dwudziestu następnych publicznych spaleń Talmudu. Jak widać - bogate są europejskie tradycje palenia książek...

Druga tradycja, która przeżyła do naszych czasów, ma również związek z ogniem. 15 lipca 1099 r. Jerozolima została zdobyta przez krzyżowców - rycerzy chrześcijańskiej Europy. Jak wiadomo - miasto zdobyto w walce z muzułmanami. Krzyżowcy nie ośmielili się jednak na okrucieństwa wobec pokonanych, zapewne mając na uwadze liczne i dobrze uzbrojone zastępy muzułmańskie stacjonujące poza Palestyną. Dla uczczenia więc swego zwycięstwa nad niewiernymi rycerze chrześcijańsjiej Europy spędzili do głównej synagogi wszystkich jerozolimskich Żydów. Spalili ich żywcem razem z synagogą...

Jest jeszcze jedna tradycja, która nie zginęła. W roku 1215 papież Innocenty III wprowadził w swym państwie przepisy dotyczące Żydów. Przepisy te zabraniały mieszkać Żydom w jednym domu z chrześcijanami oraz nakazywały noszenie w miejscach poblicznych spocjalnych oznak - żółtych łat. Tradycja ta powróciła w wieku Oświecenia. Odnowił ją papież Pius VI przywracając na mocy edektu owe żółte łaty i wprowadzając dodatkowo cenzurę ksiąg żydowskich. Jakby tego było mało - Pius VI zabronił Żydom prowadzenia sklepów poza gettem oraz stawiania nagrobków na żydowskich cmentarzach. W tym ostatnim zakazie Grynberg upatruje świadome początki praktykowanego do dziś wymazywania pamięci o Żydach i ze smutkiem konkluduje: "naprawdę niewiele nowego w hitlerowskich ustawach norymberskich..." [8]

Powszechnym pretekstem do agresji wobec Żydów stało się oskarżenie ich o wykorzystywanie ludzkiej krwi przy wyrobie macy. Oskarżenie to tym perfidniejsze, że - jak wiadomo - właśnie chrześcijanie byli posądzani przez Rzymian o używanie krwi ludzkiej do swych rytuałów. To znane pomówienie "wymyślono" w Anglii i zastosowano po raz pierwszy w 1144 r. wobec żydowskich mieszkańców Yorku. Tamtejsi Żydzi bronili się przed rozfanatyzowanym tłumem w murach zamku, po czym, nie mając szans na ocalenie, popełniki zbiorowe samobójstwo, niczym obrońcy Masady. Podobny los spotkał ich rodaków w niemieckim mieścia Mainz, do którego zawitali krzyżowcy w drodze do Żiemi Świętej. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Pradze w roku 1150. Żydowskim rzeźnikom, jedynym "uzbrojonym" spośród Żydów, udało się obronić getto przed atakiem motłochu, ale w roku 1389 historia powtórzyła się na znacznie większ skalę i około czterech tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci padło ofiarą masakry. Oprócz pogromów przeprowadzanych regularnie podczas każdej krucjaty, urządzano w Europie rzezie Żydów także przy okazji różnych "patriotycznych" zrywów, jak powstanie chłopskie w Niemczech czy rewolta Chmielnickiego. Żydowską krew mają na rękach nawet żołnierze Czarnieckiego.

Historia Żydów w krajach europejskich przebiegała według pewnego schematu. Początkowo zachęcano ich do przybywania i osiedlania się. Potrzebni byli Żydzi jako doświadczeni kupcy i profesjonalni rzemieślnicy. Władcy krajów europejskich zachęcając do kolonizacji swych ziem, udzielali Żydom szeregu przywilejów: obniżali im podatki, pozwalali na swobodę podróży, przyznawali prawo do własności i autonomię sądową, gwarantowali ochronę przed nawracaniem dzieci na chrześcijaństwo. "Żydzi byli od wieków pośrednikami na wielką skalę. To oni przenieśli niektóre osiągnięcia kultury egipskiej przez Pustynię Synajską i przekazali Europie. (...) W średniowieczu Żydzi pośredniczyli pomiedzy kulturą i cywilizacją arabską a pustkowiem cywilizacyjnym Europy. (...) Wymiana handlowa była bardzo potrzebna chrześcijanom i muzułmanom nawet gdy byli w stanie wojny - a zwłaszcza wtedy - więc Żydzi byli po prostu wymarzonymi pośrednikami, którym często powierzano takie misje dyplomatyczne (Ibrahim ibn Jakub, autor pierwszej relacji o >>ziemi Mieszki<<, był członkiem poselstwa kalifa Kordoby do cesarza Ottona Wielkiego). [9] Warto dodać, że w IX wieku hebrajski był językiem międzynarodowym. Pierwsza moneta bita przez Mieszka I nosi jego imię wypisane własnie po hebrajsku.

Osadnictwo żydowskie w krajach europejskich to pierwszy etap wspomnianego schematu, w jaki mozna wpisać historię tamtejszych Żydów. Etap drugi stanowiły, niestety, przejawy nietolerancji i, z czasem, prześladowania.

Żydzi praktycznie stworzyli w Europie handel i rzemiosło. Kiedy rozwinęli je dostatecznie, zaczęły sie podnosić głosy miejscowych chrześcijan, którzy zdążyli wyuczyc się tych specjalności. "Żydzi opanowali NASZ handel i rzemiosło!" - wołali teraz przyuczeni do zawodu. Jak zauważa Grynberg, wołanie to było słychać we wschodniej i środkowej Europie aż do drugiej wojny światowej. Zaczęły się naciski na Żydów. Odbierano im w pierwszej kolejności intratniejsze dziedziny, jak uprawa roli, handel winem, jedwabiem i bronią. Z czasem zaczęto odcinać ich od innych źródeł zarobku. Rozwijały sie natomiast chrześcijańskie bractwa i gildie, do których Żydom (jakże by inaczej!) wstep był zabroniony. Zamknieto przed Żydami także nowe gałęzie przemysłu. Usunięto ich również całkowicie z handlu międzynarodowego - przestali być niezbędni po cofnięciu sie arabskiej fali. Pozostawiono im natomiast dziedzinę, która przez kolejne stulecia postrzegana była, jakże niesłusznie, jako typowa żydowska domena. Mowa tu o osławionym pożyczaniu na procent. Kościół miał do tego rodzaju praktyk stosunek jednoznaczny: potępiał je stanowczo określając jako "lichwę" i "grzech", i zakazywał ich chrześcijanom. Pisze Grynberg: " (...) pożyczanie pieniędzy wiązało się wtedy z dużym ryzykiem i zwłaszcza Żyd miewał trudności z odebraniem należności od chrześcijan - stęd wysoki >>lichwiarski<< procent. Dzięki lichwie udało się antyjudaistycznemu Kościołowi stworzyć jeszcze jeden ujemny stereotyp Żyda - krwiopijcy i wyzyskiwacza, ale gdy z czasem chrześcijańska konkurencja dostrzegła wielki potencjał kapitalistyczny w pożyczaniu na procent, znalazł sie sposób obejścia >>grzechu<< i zakazu i szybko usunięto Żydów także i z tej pozycji." [10]

Mity Żyda - wyzyskiwacza i Żyda - Judasza, zdrajcy odpowiedzialnego za "śmierć Boga", mają niebywałą siłę oddziaływania. Na przestrzeni wieków przyczepiano Żydom żółtą łatę Judasza - piętno zdrajcy. Autentyczni zdrajcy łatwo odwracali od siebie uwagę zrzucając oskarżenie o zdradę na Żydów. Przykładem tego słynna sprawa Dreyfusa, kiedy to paryski tłum, skandując:"Śmierć Żydom!", plądrował żydowskie sklepy, bił ich właścicieli i otwarcie żadał ponownego wygnania Żydów z Francji. Grynberg dodaje, że "prasa nacjonalistyczna domagała się >>przynajmniej<< wyrzucenia wszystkich Żydów z pracy." [11] Ci z profesorów wyższych uczelni, którzy stanęli w obronie Dreyfusa, zostali zawieszeni w czynnościach lub zmuszeni do ustąpienia z katedr. Fakty to przerażające, tym bardziej, że działo się to wszystko w kraju, który sto lat wcześniej ogłosił... Deklarację Praw Człowieka. Wydarzenie w Polsce z lat 1936 - 1939 i 1968 - 1970 przebiegały podobnie, ale tu "był tylko o jeden element irracjonalny więcej, mianowicie: zdradę zakładano a priori, bez żadnych pozorów czy procesu". [12]


3. SWASTYKA A GWIAZDA DAWIDA

Nie ma nic oryginalnego w stwierdzeniu, że do zbrodni Holocaustu doprowadziła nienawiść. Tym, co wyróżnia Grynberga z grona próbujących dociec przyczyn, które doprowadziły do "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", jest pogląd, iż nienawiść ta wyrosła bezpośrednio z chrześcijańskiego antysemityzmu. Jak łatwo się domyślić - pogląd ten przysporzył mu wielu przeciwników. Zdaniem Grynberga, nienawiść ta była konsekwencją wielowiekowej konkurencji: "Nie handlowej, którą wskazują różni prymitywni komentatorzy, lecz duchowej. Wyrosła ona z wieków nieporozumienia religijnego i pretensji, że Żydzi ciągle istnieją. (...) Gdyby nie było Żydów chrześcijanie nie musieliby tak bardzo sie starać być lepsi - przynajmniej od Żydów - i odczuliby wielką ulgę, pozbywszy się konkurencji i presji." [13]

Jak uczy historia - nienawiść ta często prowadziła do zbrodni w przeszłości. Przy całym swoim barbarzyństwie, nie przewidywała oczywiście czegoś tak skrajnego jak Holocaust, ale ta sama historia pokazała, że bardzo trudno jest określić granice nienawiści. "Zwłaszcza, gdy jest ona ideologiczna i duchowa" - dodaje Grynberg. "Do każdej działalności na wielką skalęniezbędna jest ludziom ideologia, a najbardziej do mordowania. (...) Potrzebna jest do tego ideologia ekstremistyczna, bez dna, i oslepiająco masowa propaganda, aby trudno było odróżnić jasność od ciemności." [14]

Przyglądając się judeofobii Hitlera, Grynberg doszedł do wniosku, że człowiekowi temu chodziło nie tyle o Gdańsk, Polskę i Europę, ile o Gdańsk, Polskę i Europę bez Żydów. Świadczyć o tym mogą choćby hasła wypisywane na wagonach niemieckich pociągów wojskowych we wrześniu 1939 roku: "Wir fahren nach Polen, alle Juden verloren!" Co więcej - Hitler, podejmując decyzję o agresji na Polskę, był przekonany, że Zachód przeciw niemu nie wystąpi. Grynberg rozwija tę myśl: "Liczył też [Hitler], nie bez uzasadnienia, na wzrost swej popularności w świecie, właśnie przez przesladowanie Żydów, podobnie jak pod koniec wojny jego apostołowie liczyli na bezkarność za swoją zbrodnię, gdyż była ona zbrodnią przeciwko Żydom." [15]

Jeszcze w 1933 roku Hitler nie miał jasnego poglądu na to, jakie posunięcia wobec Żydów zastosować. Szef SS - Himmler, początkowo opowiadał się za koncepcją przyspieszonej emigracji. Sprawa żydowska przez cały czas zajmowała centralne miejsce w hitlerowskiej propagandzie. Ostatecznego kształtu zamiary Hitlera zaczęły nabierać przed marszem na Związek Radziecki. w swoich przewidywaniach co do Żydów sowieckich popełniki hitlerowcy co najmniej dwa błędy, co, jak miało się okazać, przypieczętowało los Żydów w całej Europie. Otóż Niemcy przekonani byli, że Żydzi odbrywali ważną rolę i mieli wielkie wpływy w państwie sowieckim. Dziwi to założenie, zważywszy na fakt wcześniejszego podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow. Drugim z błędnych założeń było mniemanie, iż sowieccy Żydzi pałają wielką nienawiścią do Niemców za przesladowania swych braci na ziemiach zajetych przez Trzecią Rzeszę. Niemcy wyciągneli stąd prosty wniosek, że właśnie Żydzi będą organizatorami silnego oporu wobec hitlerowskich wojsk okupacyjnych. Hitler i jego sztab nie zdawali sobie sprawy, że totalitarna propaganda sowiecka potrafi utrzymać "swoich" Żydów w niemal zupełnej izolacji i nieświadomości tego, co działo się poza granicami Związku Radzieckiego. Jako że utrzymywanie gett i obozów w okupowanej Polsce absorbowało zbyt wielki potencjał administracyjny i policyjny a w perspektywie czekało Niemców w Rosji sowieckiej drugie tyle Żydów, postanowili oni właśnie tam "spróbować" eksterminacji. Próby te powiodły się całkowicie. W Babim Jarze, w Dubnie, w Ponarach... Operacja okazała się możliwa nie tylko pod względem technologicznym, lecz także moralnym - katów nie brakowało, pomocy miejscowych cywilów również. Dopiero po tych doświadczeniach, wiosną 1942 roku, Hitler powziął swą " eschatologiczną" decyzję: na świecie nie może pozostać ani jeden Żyd. "Skazano na śmierć wszystkich Żydów jacy się urodzili, a nawet tych, którzy nie zdążyli się jeszcze urodzić, bo dziecko żydowskie urodzone w 1944 roku skazane było na śmierć dwa lata przed swoim urodzeniem. Takiej >>polityki<< ani takiej >>ideologii<< nigdy przedtem nie stosowano wobec nikogo." [16]

Program eksterminacji "zinstytucjonalizowano", zaczeto tworzyć obozy zagłady i rozbudowywać obozy koncentracyjne. Dokonywano tego na terenach Polski, gdyż właśnie tam, na stosunkowo niewielkim terytorium, znajdowało się największe w Europie skupisko Żydów. Właśnie ten fakt, a nie, jak chcą niektórzy, tzw. "polski antysemityzm" stał się przyczyną lokalizacji w Polsce tak dużej grupy obiektów o przeznaczeniu ludobójczym. "Gdyby intensywność antysemityzmu decydowała o zakładaniu obozów zagłady to z pewnością nie zabrakłoby ich w Niemczech, na Węgrzech, w Słowacji i w oświeconej Francji[17] - konstatuje Grynberg.


Przypisy:

[1] H.Grynberg, Altera pars, [w:] tegoż: Prawda nieartystyczna, Czeladź 1990,s.35.

[2] Ibidem, s.38.

[3] Ibidem.

[4] Ibidem, s.34.

[5] Ibidem.

[6] Ibidem, s.36.

[7] Ibidem, s.39.

[8] Ibidem.

[9] Ibidem, s.40.

[10] Ibidem.

[11] Ibidem, s.42.

[12] Ibidem.

[13] H.Grynberg, Ludzie Żydom zgotowali ten los, [w:] tegoż: Prawda nieartystyczna, Czeladź 1990,s.69.

[14] Ibidem.

[15] Ibidem, s.68.

[16] Ibidem, s.69.

[17] Ibidem.

simon

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij