ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Kraj przekrętów czyli “A to Polska właśnie”.

16 Apr 2005 :: 13:44

„Malwersacja, korupcja, zysk, manipulacja – to norma w tych czasach jak w markecie degustacja”. [O.S.T.R.]

Wyobraźmy sobie następującą sytuację: Telekomunikacja Polska S.A., szef działu z ciepłą posadką za 5000zł miesięcznie, służbowym telefonem, laptopem i samochodem postanawia dostać premię. Jak to zrobić?? Wystarczy, że jego pracownicy wykażą się odpowiednią ilością klientów, którzy wrócili do używania prefiksu TPsy – głównie z Tele2. Odpowiednią; znaczy 1000-2000, przyjmijmy uśrednione 1500. Jak może osiągnąć owe 1500 powrotów?? Odpowiednio motywując pracowników, szkoląc, aby byli bardziej efektywni. Ile czasu potrzeba, by osiągnąć taką ilość?? Miesiąc, dwa... A można znacznie szybciej. Wtedy w umyśle owego szefa rodzi się pomysł... Zna hasła sieci wewnętrznej. Teraz wystarczy tylko zebrać odpowiednią ilość numerów peseli i zmienić w komputerze dane klientów co do używanego przez nich operatora... Wciąga więc do tego planu 3 dobrych sprzedawców [sprzedawcy to generalnie młodzi ludzie bez matury, po maturze, studenci, którzy starają się sprzedać różne usługi TPsy klientom; zarobki oscylują w granicach 1000-2000zł zależnie od sprzedaży], którym proponuje układ. Każdy z nich pozyska 500 numerów i zmieni dane w sieci wewnętrznej [hasła dostaną od niego], a za jeden numer dostanie 7zł; czas potrzebny na taką operację wynosi 2-3 dni, więc zapłata jest mocno kusząca i sprzedawcy się zgadzają. Jak dostać od Kowalskiego jego pesel?? „Dzień dobry; Telekomunikacja Polska. Sprawdzamy poprawność danych w komputerze / do książki telefonicznej. Czy mógłby Pan/Pani podać numer pesel??”. Szybka zmiana w komputerze i następny... Teraz wystarczy wykazać ten zysk przełożonym, a potem [po dostaniu premii] po cichutku z powrotem przywrócić ich do Tele2. Czas kiedy zmienione dane by funkcjonowały – około tygodnia. Potem przywrócenie stanu poprzedniego i wszystko gra. Jednak sytuacja zaczyna się komplikować... Kontrola wewnętrzna firmy wykazuje, że są pewne nieprawidłowości, że nigdy tak szybko, tak wielu klientów nie przeszło z powrotem. Logiczny wniosek – ktoś zrobił przekręt i to całkiem spory. Sytuacja robi się mocno nieprzyjemna. Trzeba jakoś się wyplątać, więc w rozmowie z prezesem szef twierdzi, że to wina sprzedawców, że to oni wykradli hasła, etc. Po tym wzywa ich do siebie i proponuje układ: „Bierzecie wszystko na siebie, oczywiście zostajecie zwolnieni, ale zaraz potem zatrudniam was z powrotem na lewych danych”. Ale tutaj sprzedawcy okazują się nie w ciemię bici i biorą ze sobą na tą rozmowę dyktafon i nagrywają jej przebieg. Nie dość, że nagrywają, to jeszcze nieco nią kierują, że szef przyznaje, że to jego pomysł i jeszcze analizuje dlaczego nie wyszło, etc. Z takim nagraniem idą do prezesa. Prezes wyciąga dyscyplinarne wnioski i z pracy wylatują sprzedawcy, szef i jego zastępcy, którzy nie dopełnili obowiązku i nie skontrolowali tego. A czy winni wylatują tak naprawdę?? Miesiąc - półtora bez pracy a potem... Ktoś tam dostał przeniesienie do innego miasta [z mozliwością powrotu], ktoś objął niższe stanowisko... Poza tym prezesostwo nie chce tracić wizerunku u klientów, więc cała sprawa jest tuszowana. Nie wie o tym prasa, w firmie wie tylko „góra”, zaś pozostali pracownicy wiedzą, że był jakiś przekręt. Ale kto, co i kiedy – tego nie wie nikt... Cisza...
Ciekawe ile różnego rodzaju przekrętów jest tuszowanych w ten sposób. W tej czy innej firmie, w sejmie....

jerzy

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij