ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Sekcja zwłok zwierząt laboratoryjnych

27 Mar 2005 :: 14:08

Osobom wrażliwym i miłośnikom zwierząt czytać nie polecam.

Po co robimy sekcję zwłok zwierząt laboratoryjnych?? - W celach naukowych. Studenci weterynarii muszą nauczyć się operować, studenci analityki medycznej muszą posiąść niezbędne umiejętności w pozyskiwaniu i obróbce materiału histopatologicznego [histo - łać. tkanka], aby histopatolog mógł stwierdzić, czy dany wycinek, dajmy na to jelita grubego, ma zmiany nowotworowe, czy też nie. Że nie wspomnę o laboratoriach, gdzie dokonuje się tego, aby badać leki, produkować perfumy, etc. Zabija się je masowo. Omówię tutaj zabieg na potrzeby badania histopatologicznego; a więc późniejszego barwienia i obróbki, aby wykryć zmiany, obecność [bądź nie] pewnych hormonów itd.
Zwierzęta do sekcji dobieramy zależnie od jej celów. Dlatego studenci weterynarii preferować będą raczej zwierzęta średnie [królikowate, małe psy i koty] i duże [duże psy, cielęta, owce, konie (choć tutaj dużym mankamentem jest cena zwierzęcia)] natomiast do nauki badani histopatologicznego całkowicie wystarczają zwierzęta małe [szczury, myszy, żaby, etc.] Zabicie zwierzęcia przebiega w zależności od wielkości; duże zabijamy przykładając jedną elektrodę w odcinku szyjnym, drugą w lędźwiowym i "strzelamy" prądem o dużym napięciu. W ten sposób zakłócone zostaje przewodnictwo nerwowe i "zagłuszone" impulsy elektryczne serca, w związku z czym śmierć jest szybka i praktycznie bezbolesna [tak też zabija się zwierzęta w rzeźniach (a przynajmniej powinno)]. Jeśli jednak z określonych przyczyn zabicie prądem jest niewskazane [kurczą się wtedy i degenerują włókna mięśniowe i preparat, który chcemy uzyskać będzie "brzydki"]; uśmierca się je wycinając fragment żyły szyjnej [vena jugularis interna] i wieszając je głową w dół. Otwarcie dużego naczynia żylnego powoduje zaciągnięcie powietrza, które czopuje kapilary i w efekcie powoduje śmierć. Zwierzę podwiesza się głową w dół; skrwawia się ono powoli. Jest to zabieg zdecydowanie niehumanitarny, gdyż agonia trwa długo i zwierzę męczy się strasznie. Zwierzęta średnie i małe uśmierca się poprzez zgilotynowanie lub dekapitację [odcięcie głowy]. Różnica polega na tym, iż zgilotynowania dokonuje się [jak sama nazwa sugeruje] gilotyną, zaś dekapitacji - innym narzędziem [w przypadku myszowatych - nożyczkami]. Celem bardziej humanitarnego uśmiercenia przed dekapitacją usypiamy zwierzę eterem bądź chloroformem i dopiero wtedy odcinamy głowę. Należy jednym, zdecydowanym cięciem przeciąć rdzeń kręgowy, gdyż powoduje to natychmiastową śmierć. Jeśli jednak się nie powiedzie [bo np. niedostatecznie szeroko rozstawiliśmy ostrza]... Chyba każdy wie, że zwierzę odczuwa ból... Ważne jest właściwe zabezpieczenie własnej osoby podczas usypiania zwierzęcia. Szczury złapane za ogon potrafią zwinąć się w kłębek i boleśnie ugryźć, a i psu czy kotu niekoniecznie musi przypaść do gustu maska z chloroformem; dlatego poleca się grube rękawice ochronne.
Żaby... Płazy ze względu na słabiej rozwinięty system nerwowy są trudniejsze w zabijaniu. Chwytamy żabę za tyle nóżki i z impetem uderzamy jej głową o coś twardego celem ogłuszenia. Następnie cięcie prowadzimy [nożyczkami] od czubka głowy za oczami w dół i nieco "rozszerzamy żabie uśmiech", czyli przedłużamy otwór gębowy. W ten sposób zostaje odcięta około 1/4 głowy i mamy dostęp do cewy nerwowej. Bierzemy igłę i miażdżymy nerwy. W tym czasie żaba się mocno rzuca [w końcu drażnimy nerwy]. Dlatego zdecydowanie wygodniej jest ciąć myszowate.

Sekcja zwierząt małych [myszowatych].

Najlepsze są osobniki duże, gdyż widać wtedy ładnie wszystkie narządy. Niezbędne jest też odpowiednie wyposażenie – nożyczki do cięcia [podobne do tych do paznokci, tyle że znacznie od nich większe]; pinceta [najlepiej dwie]; szpikulec; tacka, do której przyczepi się zwłoki; szpilki; do sekcji dużych zwierząt przydatny bywa skalpel i szpilki będą zdecydowanie niewystarczające do przymocowania do tacki. Niewskazane jest też wysuszenie narządów, więc należy mieć w pobliżu sól fizjologiczną [0,9% wodny roztwór NaCl], ligninę lub bibułę do odsączania wyciętych organów [przed włożeniem do utrwalaczy] i nieco spirytusu bądź denaturatu [do dezynfekcji narzędzi oczywiście :D]. Bierzemy więc takiego osobnika [jako laik o płci przekonałem się dopiero oglądając gonady] i umieszczamy w pojemniku z eterem bądź chloroformem celem uśpienia. UWAGA!!! Nie można go tam trzymać zbyt długo, aby nie zdechł. Śmierć jest bardzo niepożądana, gdyż w wyniku "szoku śmierci" dochodzi do krzepnięcia krwi, co bardzo obniża wartość preparatów do badania histopatologicznego, więc należy zwierzę zabić gdy krew "jest w obiegu". Tak więc wyciągamy go ze słoika, kiedy przestaje się ruszać [chodzić], ale cały czas oddycha, kładziemy na tacce i nożyczkami odcinamy głowę. PRZYPOMINAM - jedno, zdecydowane cięcie przecinające rdzeń kręgowy, aby się nie męczył. Następnie skrwawiamy, czyli wkładamy pod bieżącą wodę i czekamy aż cała krew zejdzie. Rozciągamy go następnie i przypinamy szpilkami za łapki. Głowę przypinamy za uszy i przebijając kości w okolicy nosa. Do badania najpierw wycinamy mózg, następnie narządy, w dalszej kolejności mięśnie, skórę chrząstki i na końcu - jako najdłużej się rozkładające - kości [chodzi tutaj o tempo obumierania organów, co przy sekcji tuż po zgonie, tak małego zwierzęcia ma dość znikome znaczenie. Rozcinamy skórę na głowie i ściągamy pincetami w kierunku uszu [schodzi łatwo]. Do mózgu dostajemy się przez rdzeń kręgowy - wkładamy doń nożyczki i tniemy przecinając kości. Mózg jest delikatny, więc trzeba uważać wyłamując kości mózgoczaszki. Dokładnie widać podział na półkule mózgu i móżdżku, widać węchomózgowie. Odcinamy mózg . Pod nim doskonale widoczne są gałki oczne z osadzonymi na nich gruczołami łzowymi, widać nerw wzrokowy. To, co znajdziemy zależy od wielkości zwierzęcia i umiejętności prowadzenia cięcia; no i oczywiście - znajomości anatomii [trzeba wiedzieć czego szukać]. Przechodzimy do tułowia. Bierzemy pincetę i unosimy skórę podbrzusza a nożyczkami dokonujemy delikatnego rozcięcia w poprzek ciała. Delikatnego, gdyż mamy przeciąć skórę a nie otrzewną. W powstałą dziurkę wkładamy nożyczki i dokonujemy cięcia wzdłuż, cały czas uważając na otrzewną; idąc od dołu ku górze przecinamy mostek [klatka piersiowa nie jest pokryta otrzewną, ale za to płuca mają własną 2 warstwową błonę - opłucną (płucną i ścienną)]. Następnie wykonujemy rozcięcia skóry w kierunku kończyn. Skórę odciągamy i przyszpilamy. Teraz rozcinamy otrzewną [błonę surowiczą chroniącą narządy jamy brzusznej] postępując podobnie jak ze skórą [podobnie, bo otrzewna okala jedynie narządy jamy brzusznej; a więc nie łapki]. Przed nami otwiera się widok na narządy jamy brzusznej. Widać osadzoną tuż pod przeponą czterodziałową, czerwoną wątrobę, którą wycinamy. Duży, zielonkawo-brunatny [ze względu na zawartość], położony po prawej stronie żołądek w kształcie odwróconej litery "C" i znajdującą się obok niego śledzionę długie jelito cienkie [jak sama nazwa wskazuje], krótsze, jelito grube [nazwa również adekwatna]. Problem może stanowić wyrostek robaczkowy, który u roślinożernych jest gruby i długi i niewprawne oko może go pomylić z jelitem grubym. Niżej mamy pęcherz moczowy i zależnie od płci - dwurożną macicę [ wszak myszy mają do 30 młodych w miocie; u ludzi jednorożna] lub jądra z dobrze widocznymi najądrzami i tętniczkami. Jeśli usuniemy jelita zobaczymy dwie fasolowate nerki i siedzące na nich nadnercza. W otwartej klatce piersiowej widać 2 białe płuca, które po wycięciu i włożeniu do 0,9% NaCl unoszą się na powierzchni [zawierają przecież powietrze] w przeciwieństwie do innych organów, które toną. Pozostaje jeszcze serce - mały woreczek, który systematycznie polewany solą fizjologiczną tętni jeszcze do 10-15 minut po dekapitacji [dzieje się tak, gdyż serce ma własny rozrusznik, a w zasadzie 2; a poza tym jest regulowane hormonalnie i przez układ nerwowy - a te zabezpieczenia po to, żeby w razie awarii jednego jednak nie umrzeć]. Wyraźnie tętnią 2 przedsionki - prawy i lewy - które mają kolor ciemnoczerwony, komory są jaśniejsze i tętnią rzadziej. Serce płuczemy w soli fizjologicznej wypłukując z niego krew. Organy idą do utwardzania i barwienia, zaś resztę należy spalić. Pozostaje tylko posprzątać po sobie stanowisko...

Pamięci Leona - myszoskoczka.

jerzy

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij