ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

Postscriptum

23 Jan 2005 :: 15:03

Tak między nami już bywało.
Zapadała klamka już nie raz.
Choć zdjęcie kurzem porastało,
To jednak pamięć żyła w nas.

Na dnie szuflady białe listy,
Kartki z podróży, czasem sny,
Sens nieudanych wierszy mglisty
I klimat rozstań - zawsze zły...

Ja, proszę pani, wciąż pamiętam
Giocondy uśmiech, w górze brew,
Nagłą wizytę w czasie święta
I różnej barwy naszą krew.

Tak w ogóle - chciałbym tu dopisać
To wszystko, co przemilczał czas.
Być może pani już nie czyta
A list w kominku właśnie zgasł...

Wie pani, kiedyś bym się przejął
Tym wszystkim, co przeżywam dziś,
Bo miłość piękną jest ideą
I pod jej sztandar warto iść.

Lecz teraz myślę, że za dużo
Straciłem wierząc w pani łzy,
Gdy ją chroniłem jak przed burzą
Wśród swoich ramion... Nawet gdy

Pisałem wiersze, poematy,
Pani we łzach mówiła mi,
Że niepotrzebne to tematy,
Bo ona z tej miłości drwi.

"Bo jak tu kochać - nie chcąc kochać?!"
Zwykła mnie pytać pani, gdy
Z uśmiechem przestawała szlochać,
A łzy na ciepłej twarzy schły...

Mnie już nie chodzi, proszę pani,
O bilans poniesionych strat...
Nie chodzi też o niego ani
O kłamstwa - chociaż to był fakt...

Dużo myślałem o tym wszystkim
I wyszło mi, że pani wie,
Że jest potworem sercu bliskim,
Że gdy jej nie ma - nie mam mnie!

Tylko dlaczego, do cholery,
Tęsknię za panią jak ten pies,
Który za bardzo bywa szczery,
Gdy jego pani przy nim jest?!

I tak na koniec, proszę pani,
Przyznam jej rację, nawet dwie:
Nie ma przyszłości między nami.
Na teraźniejszość nie stać mnie.

Będę już kończył. Życzę zdrowia,
Bo szczęście zawsze pani ma.
Lecz gdybym kiedyś się przypomniał...
Niech pani pisze. Adres zna.

Bożkow, 1994

simon

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij