ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

"Meldunek" Jacka Kaczmarskiego - Komunikacja i styl a świat przedstawiony

23 Jan 2005 :: 0:26

Każdemu wydaje się, że umie czytać. Literki poznajemy w wieku kilku lat, uczymy sie je składać jedna do drugiej, wychodzą nam z tego pojedyncze słowa, które w procesie dalszej edukacji uczymy się łączyć w konstrukcje zdaniowe. Na codzień, w zależności od potrzeb (audytorium, sytuacji, miejsca), posługujemy się mniej czy bardziej wyrafinowanymi konstrukcjami w mowie lub piśmie. Problemy pojawiaja się dopiero w kontakcie z literaturą, w szczególmośći - z liryką. Tam juz zwykłe (podstawowe) umiejętności komunikacyjne nie wystarczą. Poeci wymagają od nas więcej. Aby spełnić ich oczekiwania musimy miec świadomość kontaktu ze specyficznym tworem językowym, jakim jest wiersz. Ta świadomość, w połączeniu z pewną wiedzą, pomoże nam sprostać oczekiwaniom poetow, czyli zrozumiec "co poeta miał na myśli" - jak mawiają uczniowie. Aby rzucić trochę światła na mroczne, dla niektórych, meandry literackiej interpretacji - omówimy wiersz Jacka Kaczmarskiego pt. "Meldunek".

JACEK KACZMARSKI
"MELDUNEK"

W kamieniołomach moi ludzie pracują szybko i dokładnie
Daje się zauważyć zapał i szczere zaangażowanie
Do pracy wstają co dzień wszyscy, nikt się nie leni i nie kradnie
Wszystkie okowy i narzędzia są zawsze w doskonałym stanie

Praca przebiega zgodnie z planem, marmur jest tu najwyższej klasy
Śmiertelność niska, stan fizyczny kontrolujemy przez badanie
Wydajność pracy stale wzrasta i niezależna jest od rasy
Chociaż na wszystkich frontach robót wciąż najwytrwalsi są Germanie

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, ile dla państwa trud nasz waży
Dzięki któremu staną gmachy co świat zadziwią swym ogromem
Place, ulice, proste drogi, łuki triumfalne dla cesarzy,
Forty, świątynie i posągi, gospody i publiczne domy

W nich nasza cząstka trudów tłumu, duma co przetrwa wieki całe
I stąd czerpiemy swoja siłę, choć po nas nie zostanie znaku
Lojalni i do końca wierni będziemy marmur kuli dalej
O czym melduje dziś jak codzień starsz niewolnik - Trak Spartakus


"Meldunek" to utwór pochodzący z wcześniejszego okresu twórczości Jacka Kaczmarskiego, czyli z okresu poprzedzającego Jego emigrację. Jest jednym z utworów wchodzących w skład cyklu opartego na motywach z historii starożytnej (m.in. "Kasandra", "Pompeja", "Lekcja historii klasycznej").
Utwór reprezentuje typ wiersza sylabicznego. Świadczy o tym jednakowa liczba sylab w wersach (osiemnaście), konsekwentnie zachowany stały wewnątrzwersowy dział międzywyrazowy po takiej samej liczbie sylab - średniówka, stała klauzula paroksytoniczna (czyli stały akcent na przedostatniej sylabie wersu), akcent paroksytoniczny przed średniówką oraz regularnie rozłożone rymy o ustabilizowanej przestrzeni półtorazgłoskowej - tzw. rymy żeńskie.
Bywa czasem tak, że tytuł utworu literackiego skutecznie wpływa na jego odbior przez czytelnika. Niekiedy integralnie wiąże się z treścią utworu, stanowi niejako jego esencję. Niekiedy jednakże pozostaje bez żadnego związku z materiałem treściowym lub stanowi symboliczny klucz do jego odczytania.
W przypadku utworu Kaczmarskiego czytelnik powinien dostrzec od razu związek tytułu i formy, w jakiej treść jest podana. Tytuł: "Meldunek" - nazywa i jednocześnie jasno określa ramy, w jakich zawiera się wypowiedź podmiotu lirycznego. Formą, jaką nadaje Kaczmarski owej wypowiedzi, jest właśnie meldunek, sprawozdanie, raport. Mamy więc do czynienia ze STYLIZACJĄ. Autor kształtuje utwór według pewnego wzorca, jakim jest raport, przy czym stylizacja ta nie obejmuje wszystkich poziomów organizacji tekstu, przywołuje tylko pewne cechy wzorca. A cechy te są charakterystyczne dla stylu publicystycznego: informacje zawarte w raporcie winny odznaczać się obiektywnością, ścisłością i zwięzłością, a wszekie formy komentarza - prezentacją opinii i przekonaniem o jej słuszności. Cechy te odnajdziemy w wierszu Kaczmarskiego. Dwie pierwsze strofy nasycone są informacjami, ich kondensacja uzyskana jest właśnie dzi ęki zwięzłości. Natomiast strofy - trzecia i czwarta - stanowią komentarz podmiotu lirycznego.
Całośc tego sprawozdania podporządkowana jest bezpośredniej wypowiedzi - monologowi. Monolog stanowi tutaj dominantę stylistyczną. Nie jest to jednak monolog liryczny - podmiot nie relacjonuje swoich przeżyć wewnętrznych, nie dokonuje wyznań subiektywnie nacechowanych.
Podmiot liryczny funkcjonuje w utworze w sposób dwojaki. Po pierwsze - jako podmiot indywidualny, uwzględniający w swej wypowiedzi własne sądy i ujawniający się już w pierwszym wersie utworu:

"W kamieniołomach MOI ludzie (...)"

Po drugie - jako podmiot wyrażający myśli pewnego kolektywu:

"Wszyscy ZDAJEMY sobie sprawę,ile dla państwa trud NASZ waży (...)
Lojalni i do końca wierni BĘDZIEMY marmur kuli dalej (...)"

Biorąc pod uwagę całość utworu - można stwierdzić,że ów "podmiot zbiorowy" dominuje nad indywidualnym. Wypowiadająca się jednostka jest podporządkowana zbiorowości, wystepuje w jej imieniu i reprezentuje jej interesy.
Ciekawym zagadnieniem jest sposób, w jaki dokonuje się tu proces komunikacji. Wyróżniłbym dwa jego jego poziomy: 1)wewnętrzny - pomiędzy podmiotem lirycznym a adresatem monologu (meldunku); 2) zewnetrzny - pomiędzy poetą - autorem a wirtualnym odbiorcą. Zatrzymajmy się przy pierwszym z nich.
Wypowiedź podmiotu lirycznego nie ma wyraźnie określonego adresata. Ani razu nie jest przywołany, nie ma ani jednej apostrofy, która naprowadzałaby na ślad identyfikacji. Mimo to odczuwamy, że istnieje ten tajemniczy, bezpośredni adresat meldunku. Trudno go "namierzyć", gdyz istnieje on poza warstwa semantyczną tekstu. Stanowi on jednak bardzo ważny element sytuacji lirycznej. Jego istnienie determinuje postawę podmiotu lirycznego.To opozycja, w jakiej znajdują się - odbiorca meldunku (nazwijmy go urzędnikiem administracyjnym Imperium) i jego nadawca - podmiot liryczny (niewolnik) - nadaje w ogóle sens wypowiedzi tego ostatniego. To obecność owego urzędnika wymusza formę meldunku, wypowiedź niewolnika jest "nastawiona" na odbiorcę, ale dla odbiorcy on sam pozostaje bezimienny. Komunikacja między nimi wywołana jest sytuacją, w której obaj uczestniczą.
Inne natomiast relacje zachodzą pomiędzy autorem wiersza a wirtualnym odbiorcą utworu. Przekaz poety dotrze do odbiorcy jedynie wtedy, gdy dokona on pewnych świadomych zabiegow interpretacyjnych. Ów wirtualny odbiorca musi zaklasyfikować utwór do typu liryki, po uprzednim wyodrębnieniu podmiotu lirycznego (indywidualnego i "zbiorowego"), musi być świadomym stylizacji utworu oraz mieć świadomość środków użytych do kreacji świata przedstawionego, musi wreszcie posiadać wiedzę z zakresu historii starożytnej, aby odczytać cały przewrotny sens utworu. Autor bowiem dokonuje tutaj genialnego (także w swej prostocie!) zabiegu - cały sens utworu ukazuje dopiero w ostatnim słowie: Spartakus. Dopiero wtedy spada przed nami kurtyna i dopiero wtedy dojrzeć możemy przewrotność utworu, zdemaskować w nim wspaniały persyflaż - szyderstwo ukryte pod pozorami wiernopoddańczej uprzejmości. Czytelnik bez elementarnej znajomości historii, nic nie wiedzący o osobie Spartakusa - jest absolutnie niezdolny do odczytania aluzji, jest swoistym "kaleką" literackim. To odkrycie twarzy przez Spartakusa jest jednocześnie "punktem kulminacyjnym" i zakończeniem utworu. W przypadku usunięcia z tekstu imienia Spartakusa utwór straciłby swą przewrotność, pozostałby suchym przekazem informacyjnym.
Ujawnia się tu jeszcze jedna warstwa znaczeniowa - możliwa do odczytania przez odbiorców połączonych wspólną sytuacją społeczno - historyczną i polityczną. Chodzi tu mianowicie o wyraźne analogie do współczesnej poecie sytuacji w kraju i stosunków władza - społeczeństwo. Dopiero po uchwyceniu tych analogii, po deszyfracji zabiegów autora, dojść można do wniosku, że cały utwór jest tylko pretekstem do pokazania czegoś zupełnie innego, że intencją poety nie było bynajmniej odmalowanie sytuacji Spartakusa w chwili składania meldunku.
Przyczyną takiego stanu rzeczy, czyli takiej dwuznacznosci tekstu, jest synkretyczność świata przedstawionego. Jest on elementem immanentnej rzeczywistości utworu - współczesnej podmiotowi lirycznemu. Z drugiej strony - świat przedstawiony jest projekcją rzeczywistości współczesnej autorowi, która była zreszta intencja autora.
W utworze Kaczmarskiego sytuacja liryczna jest elementem świata przedstawionego. Świet ten wyłania się z wypowiedzi podmiotu lirycznego, a ten wygłasza swój monolog w określonej sytuacji - składając meldunek przełożonemu.
Świat przedstawiony kreowany jest językiem prostym, precyzyjnym, zwięzłym, bez użycia typowych dla liryki środków artystycznych. Podmiot liryczny w pierwszej części utworu (strofy - pierwsza i druga) dokonuje opisu sytuacji niewolnikow i wykonywanej przez nich pracy. Już w pierwszych słowach lokalizuje miejsce: kamieniołomy. Nastepuje charakterystyka samych niewolników: pracują szybko i dokładnie, z zapałem i zaangażowaniem, nie lenią się i nie kradną, wszyscy wstają ochoczo do pracy, a najlepiej pracują Germanie. Przedmiotem opisu są także warunki, w jakich przyszło im pracować: okowy i narzędzia są zawsze w doskonałyn stanie, zdrowie kontroluje się poprzez badania lekarskie (sic!). Prowadzi to do konkluzji łączącej w sobie oba aspekty: "wydajność pracy stale wzrasta i nezależna jest od rasy".
Tak więc - w pierwszych strofach podmiot liryczny opisuje świat, ograniczając się tylko do sfery związanej z miejscem pracy i ludźmi tam pracującymi.
Konstrukcja świata przedstawionego zmienia się w części drugiej utworu, obejmującej trzecia i czwartą zwrotkę. W tej części podmiot lirycznywyraża swoje subiektywne odczucia, komentuje, wyjaśnia pobudki, które motywują niewolnikow do pracy. Tutaj świat to już nie kamieniołomy, ale obraz całego cesarstwa, rosnącego w siłę dzięki wyzyskowi niewolników. Podmiot ukazuje bogactwo architektoniczne Imperium:

"(...)gmachy, co świat zadziwią swym ogromem
Place, ulice, proste drogi, łuki triumfalne dla cesarzy,
Forty, świątynie i posągi, gospody i publiczne domy"

Podmiot wypowiedzi wybiega też w przyszłość, przewidując,że wyniki tej pracy przetrwają całe wieki i zadziwią świat, lecz jednocześnie jest świadom, że "po nas nie zostanie znaku". Mimo to deklaruje w imieniu więźniów lojalność i wierność cesarstwu, zapowiada dalszą pracę nad jego umacnianiem. Zakończone jest to wszystko bezpośrednim ujawnieniem się podmiotu lirycznego. Sprawia to, że cała dotychczasowa wymowa utworu zostaje zaprzeczona, okazuje się byc jedynie parawanem.
"Meldunek" jest utworem skupiającym w sobie różne zabiegi artystyczne poety - buntownika. Oczywiście - wymierzony był w system rządów totalitarnych komunistycznej Polski, ale w niczym nie umniejsza to jego wartości artystycznej. Wiersz ten został nawet "umuzyczniony', doczekał się publicznych wykonań podczas koncertów Jacka Kaczmarskiego.


Zainteresowanych jego muzyczną wersją odsyłam do programu Jacka Kaczmarskiego pt. "Krzyk". W razie trudności z dotarciem do niego - można pisać na mój adres mailowy, postaram się pomóc.

simon

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij