ostatnie 10 dodanych

Standardy

XHTML 1.1 Valid! CSS 2.0 Valid!

Statystyki

statystyki www stat.pl

 

"Ona" Prolog

22 Oct 2004 :: 23:50

Wstęp

Wiesz kim jesteś? Jak się nazywasz? Co czujesz?
Idziesz ulicą i widzisz Ich, nie zwracasz na Nich uwagi. Uważasz, że są nikim, nikim lepszym od Ciebie. Potrafisz tylko śmiać się im prosto w Twarz, a tak naprawdę śmiejesz się z samego siebie. Nie wiesz co to znaczy być szczęśliwym i odważnym.
Wiesz kim jesteś? Jak się nazywasz? Co czujesz?
Ona to wie...

Prolog

-O czym myślisz?
-Dlaczego tu jestem...
-Przecież dobrze wiesz!
-Nie wiem. Ja chcę mieć to wszystko jasno powiedziane, nie potrafię tak po prostu się cieszyć, że jestem. Skąd mam wziąć powód do radości skoro nie wiem jaki jest cel mojego życia, takiego życia...
-Ciesz się chwilą. To na pewno potrafisz.
-Nie.
-Nie przesadzaj. Wystarczy na prawdę chcieć i...
-Ale ja chcę!
-...i znaleźć sobie jakiś cel w życiu, do którego będziesz dążył!
-Ja wiem, czego chcę. Chcę być kimś innym. Nie kimś innym ciałem, ale kimś innym duchem. Chcę mieć więcej pewności w dążeniu do tego mojego celu i możliwości...
-A co przypomina Ci ta?
-Wolność...
-A ta obok?
-Wolność...
-Tamta też?
-Tak.
-Chcesz być tylko wolnym? A obowiązki?
-Chcę wolności. Chcę kochać i być kochanym.
-Umiesz?
-Potrafię!
-Potrafić to można gdy się postarasz, pytam się czy umiesz!
-Nie wiem, nigdy nie próbowałem, a Ty?
-Nie wiem czy umiem, ale potrafię. Przynajmniej bym chciała.
-Patrz tam! Chciałbym polecieć gdzieś gdzie nie ma tylu problemów.
-Balonem?
-A dlaczego by nie. Gdy widziałbym z góry smutnych ludzi zabierałbym ich do mojego świata, do arki bez trosk i smutku, każdy byłby szczęśliwy i nie było by wrogości, wojen, religii i nakazów.
-Ty byś im nakazywał być szczęśliwym.
-Każdy człowiek w głębi duszy jest szczęśliwy, każdy ma taka potrzebę i wierzy w to, że kiedyś to się ziści, a ja bym im tylko pomagał to osiągnąć.
-A gdyby ktoś by się sprzeciwił? Wyrzuciłbyś go?
-Nikt z wyboru nie jest zły. To życie go zmienia, im gorsze tym staje się mniej radosny i piękny. Staje się smutny a co z tym idzie, brzydki duchowo.
-jakiś śliczny... Leżymy tu od już rana i go nie zauważyłam.
-Stokrotka... Lubię biały.
-A ja zielony, uspokaja mnie.
-Niebieski?
-Też...
-Nie chcę tam wracać!
-Musisz, przecież wiesz.
-Wiem, wiem, ale nie chcę. Duszę się tam. Nie mam tam ludzkich odruchów. Brak współczucia i litości. Boję się wtedy odnieść porażkę.
-Jak każdy.
-Ale ja nie chcę być jak każdy, przecież mówiłem.
-No tak, ale jesteśmy na to skazani. Od dnia naszych narodzin, po nasz kres.
-Nie! Nie mów o niej, boję się.
-Każdy jej się boi.
-Ona przychodzi tak nieoczekiwanie. Gdyby można było się do niej przyzwyczaić, oswoić się z myślą, że niedługo już cię tu nie będzie i nigdy nie zobaczysz tych chmur, które widzisz teraz, tej stokrotki, pszczoły, zielonej trawy.
-Ależ co ty pleciesz? Masz na to czas! Całe życie...
-Jest krótkie, zbyt krótkie...
-Musimy jednak już wracać. Jeszcze chwila, chcę się napoić tym smakiem...

pablo

Komentarze:

imię:
mail: [opcjonalnie]
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying splash bad hmm argue
blink cool dry ohmy biggrin rolleyes kiss sleep unsure businesssmiley ble sly
yes saliva scream wall yaw happy dizzy sweat yeah look lookaround swot
bow censored gaffe no ok phi quiet read shit 
| Zapomnij